W poprzednich odcinkach: ciało migdałowate to struktura w mózgu odpowiadająca za natychmiastową ocenę zagrożenia i zastosowanie automatycznej reakcji mającej na celu ochronę życia: walcz, uciekaj, zamarznij, udawaj martwego albo tańcz. Informacje docierają doń dwiema drogami, wolniejsza (przez korę mózgową, z przystankiem na refleksję) i szybsza, autostradą przeze mnie nazwana, gdzie refleksji nie ujrzysz.
Przypominam: autostrada jest pomocna i dobra – chroni zdrowie i życie. Dzięki temu, że istnieje, nie trzeba się godzinami zastanawiać, czy uchylić się, gdy ktoś pięścią w nos uderza znienacka. Bywa jednak, że zastanowić się warto. Dokonać oceny zagrożenia, zanim
uderzysz
uciekniesz
krzykniesz
zachichoczesz
zastygniesz
zamilkniesz.
Krok pierwszy: ziemia
Stań lub usiądź. Całe stopy na podłodze. Poczuj, jak dotykają ziemi. Poczuj ich ciężar. Przyczepność. Następuje uziemienie. Wytrzymaj. Powiedz do siebie: Jestem tu.
Krok drugi: powietrze
Oddychaj. Nabieraj powietrze nosem (licząc do 4), wypuszczaj ustami (licząc do sześciu). Powoli. Dwa cykle minimum. Ciało się uspokaja.
Krok trzeci: zmysły
Słyszę. Widzę. Czuję (zapach, smak, dotyk). Rozpoznaj i nazwij emocje.
To właśnie tutaj sygnał z autostrady ma szansę skręcić na drogę lokalną.
Krok czwarty: kontekst
Co tak naprawdę się wydarzyło? Jaki jest związek przyczyna – skutek?
Krok piąty: działanie
Co zdecydujesz się zrobić? Nawet niewielkie działanie obniża napięcie.
Słyszysz brzdęk i krzyk dziecka.
„Ojej, głośno brzdęknęło. Przestraszyłaś się, czy tak?
Kubek był pusty, dobrze. Ręce masz całe, kolano całe. Jestem przy Tobie.
Najpierw oddychamy, potem zbieramy większe kawałki ja, mniejsze Ty szczotką.
Powiedz mi, co było dla Ciebie najstraszniejsze: hałas, czy to, że nie wiedziałaś, co się stało?
Ale miałyśmy przygodę! Opowiemy tacie jak przyjdzie”
Opowiadanie historii sprawia, że zaczyna ona podlegać czemuś, co się nazywa przepracowywaniem.
Ważne, aby mieć obok siebie uważnego, wspierającego, nieoceniającego, cierpliwego słuchacza – takiego, który daje miłość i wolność.
Krok szósty: ćwicz.
Idźmy.
Anna Malec
