Znajdziesz tu Listy w drodze oraz inne moje teksty – pisane dla Ciebie.
Z uważnością na sens, relacje i codzienność.

To miejsce dla tych, którzy chcą widzieć, słyszeć i czuć głębiej.
Dla tych, którzy mają odwagę pracować nad sobą – we własnym rytmie.
Z mądrością miłości, która nie ocenia, tylko towarzyszy.

Dzielę się tu wiedzą, refleksją i doświadczeniem.
Z perspektywy pedagoga, psychoterapeutki, kobiety, żony, matki i chrześcijanki.
Z perspektywy człowieka, który szuka prawdy i wciąż się w niej staje.

Zacznij od Listów w drodze – albo wybierz temat, który dziś jest Ci najbliższy.
Zapraszam Cię w głąb.

Idźmy.
Anna Malec

  • Nie boli

    Nie boli

    W jednym świecie rosną marchewki i chwasty.Jeśli to wiesz, działać w czas możesz.  Czasami przez długo jeszcze nie wiadomo, które…

  • Obok

    Obok

    Obok tego, co trudne, istnieje to, co dla Ciebie już osiągalne.Obok tego, co brzydkie, istnieje to, co naprawdę piękne.Obok tego,…

  • A może właśnie (14.6.1)

    A może właśnie (14.6.1)

    To nie jest sprawiedliweże małe dzieci umierają i cierpiąże ludzie młodzi chorują nagle i śmiertelnieże jedni mają mało choć robią…


  • Nie boli

    W jednym świecie rosną marchewki i chwasty.
    Jeśli to wiesz, działać w czas możesz. 

    Czasami przez długo jeszcze nie wiadomo, które to które, bo jedno z drugim blisko wszystko, rozpoznać trudno. Rolnik ma świadomość tego, że chwast obok marchewki urośnie. Nie łudzi się, że tym razem sam z siebie nie. Wie, już siejąc marchewkę, że rdest się pojawi, perz i komosa na przykład. Nic go nie zaskakuje, zna kolej rzeczy. Wie też, że w czas chwast wyrwać – to sens jego pracy. Jeśli się spóźni – chwast będzie rósł coraz śmielej. Korzeń swój owinie wokół marchewki korzeni, cieniem swoim dostęp do słońca zasłoni, pierwszy po rosę sięgać będzie wszędzie.
    Marchewka go w tym nie dogoni. 

    W Twoim i moim świecie rosną marchewki i chwasty.
    Jeśli to wiesz, działać w czas możesz. 

    Obok siebie rośnie to, co dobre i to, co rośnie, aby to dobre zagłuszyć. Nie bądź zdziwiony, taka kolej rzeczy, przyjmij. Zamiast na rozpacz czas tracić – bacz na to uważnie, co obok siebie w Twojej roli rośnie. 

    Nieprawda, że prawda boli. Boli jej obnażenie. Boli zdrada. Strata. Choroba. Odrzucenie. Boli konfrontacja z tą racją, której człowiek wcześniej widzieć z całej siły nie chciał. Boli wybór, którego dokonać musi, skoro już twarzą w twarz ogląda jasno. Boli wtedy, kiedy oczy zaciska i pięści w chęci pozostania w dawnym, ciepłym i puchatym. W złości na tę prawdę, której zaprzeczyć nie sposób, a szkoda. Z wiedzą nieznośną, że
    brak podjęcia decyzji już jest decyzją. 

    Idźmy.
    Anna Malec

O mnie

„Każdy ważny w Drodze”

Poruszające, pełne czułości Listy do rodziców będących w drodze.

Newsletter

Zostaw mi swój adres email, jeśli chcesz otrzymywać co tydzień nowy List w Drodze.

Przestrzenie, które tworzę