Pamiętasz, że Strażnik Migdał reaguje na rozpoznane zagrożenie zawsze w intencji ratowania życia? Że działa błyskawicznie, bez analizy, bo to jego zadanie? Że powiększa się jak mięśnie na siłowni, kiedy często używany? Że potrzebuje Drugiego, by się u(spo)koić? Że lubi stałe i przewidywalne?

To wszystko prawda.
Prawda też, że stres (czyli sposób, w jaki Twój organizm reaguje na stawiane mu żądania) może być różnie odczuwany. Twojego męża może stresować publiczne wystąpienie, dla Ciebie to prawie nic. Twoje dziecko może śmiało wyjeżdżać na nocowanki, a dla Ciebie w jego wieku to było nie do pomyślenia (a nawet teraz przeżywasz okrutnie, kiedy spać poza domem musisz w wakacje). Twój kolega nic sobie z tego nie robi, że ma 2 miliony kredytu, Ty musisz mieć zawsze 10 tysięcy luźnych na koncie. Twoja koleżanka Irenka nawet nie zauważa, czy obok niej w autobusie są inni ludzie – Ty odsuwasz się na dwa metry i wsiadając dla bezpieczeństwa bierzesz telefon do ręki i zawsze masz duże słuchawki na uszach, żeby nikt nie zagadał chociaż.

Co dla jednego neutralne – dla drugiego zagrażające.
Co dla jednego 10/10 – dla drugiego max 2.
Co dla jednego nie do przejścia – drugi nie zauważy przeszkody.
Co dla jednego ciekawe i dające radość – dla drugiego znów pod nogami kłody.

Ciekawe – i choć przeprowadzone względnie dawno, w 1967 roku – są badania nad stresem Thomasa Holmsa oraz Richarda Rahe. Otóż poszukiwali oni odpowiedzi na pytanie, czy istnieją takie wydarzenia (nazwali je jednostkami zmiany życia), które są w znacznym stopniu stresujące dla ludzi w ogóle. Przebadali ponad 5000 osób hospitalizowanych i stwierdzili, że:
po pierwsze, istnieją stresory względnie obiektywne, na które reaguje większość ludzi,
po drugie, istnieje też związek pomiędzy natężeniem występowania tychże stresorów, a zachorowalnością.

Tak powstała skala stresu Holmsa i Rahe. Dzisiaj to nie jest już narzędzie diagnostyczne. Raczej wskazówka. Klasyk. Ciekawostka. Jednak… czy drobnostka?

Możesz potraktować ją jako lustro dla własnej uważności.
Oto stresory, w nawiasach ich waga. Policz, biorąc pod uwagę dwa lata wstecz. Jeśli jakaś konkretna jednostka zmiany życia pojawiła się więcej niż jeden raz, zwielokrotnij. Na koniec zsumuj.

Śmierć współmałżonka (100), rozwód (73), separacja lub rozstanie (65), pobyt w więzieniu (63), śmierć bliskiego członka rodziny (63), poważna choroba lub wypadek (53), ślub (50), zwolnienie z pracy lub bezrobocie (50), pojednanie z małżonkiem (45), przejście na emeryturę (45), duża zmiana zdrowia lub zachowania członka rodziny (44), ciąża (40), problemy seksualne (39), pojawienie się nowego członka rodziny (39), duża zmiana w pracy lub reorganizacja firmy (39), zmiana sytuacji finansowej (38), śmierć przyjaciela (37), zmiana stanowiska pracy (36), konflikty rodzinne (35), wysoki kredyt (31), problemy z hipoteką lub odmowa kredytu (30), zmiana poziomu odpowiedzialności w pracy (29), odejście dzieci z domu (29), konflikty z krewnymi współmałżonka (29), wzmożony wysiłek przy realizacji zadania (28), rozpoczęcie lub zakończenie pracy współmałżonka (26), rozpoczęcie lub zakończenie nauki szkolnej (26), zmiana standardu życia (25), zmiana nawyków lub przyzwyczajeń (24), konflikt z szefem (23), zmiana warunków pracy lub otoczenia (20), przeprowadzka (20), zmiana szkoły (20), zmiana sposobu spędzania wolnego czasu (19), zmiany w praktykach religijnych (19), zmiana życia towarzyskiego (18), mała pożyczka (17), zmiana nawyków snu (16), zmiana relacji rodzinnych (15), zmiana nawyków żywieniowych (15), urlop (13), święta rodzinne (12), drobne naruszenie prawa (11).

Wyniki:
150–199 jednostek stresu – 37% ryzyko choroby w ciągu kolejnych dwóch lat
200–299 – 51% ryzyko
300 i więcej – 79% ryzyko

Pamiętaj: to tylko i aż dla uważności.
Odpowiedz na pytanie: jak się czuje Twój Strażnik Migdał dziś?
Może potrzebuje ciut więcej czułości?

Ja tak sobie myślę, że Holmes i Rahe dopiero by się zdziwili, gdyby dzisiejsze czasy zobaczyli. Jak wiele stresorów działa na sposób przewlekły. Jak bardzo wpłynęły na nas wydarzenia ostatnich pięciu lat – pojawienie się i przebieg covidu, depcząca mu po piętach wojna w Ukrainie, spadające drony, wysadzane szyny, co rusz nowa wieść straszna i groźna, łamią się systemy, łamią się rodziny.

Jak to zrobić, skoro się nie da wylogować z życia?
Bądź dla siebie i drugiego dobry.
Bądź dla siebie i drugiego dobra.
Tyle.
Prawda odkryta.

Idźmy.
Anna Malec