Boże, użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Znasz?

To tekst zwany “Modlitwą o pogodę ducha”, autorstwa Reinholda Niebuhra. I choć powstał ot tak, na skrawku papieru, w chwili refleksji po nabożeństwie, dzisiaj jest sztandarowym wezwaniem grup Anonimowych Alkoholików na całym świecie. 

Słyszę w nim ogromną dynamikę. To trochę tak, jakbym przyłożyła ucho do trawy i usłyszała życie. Życie widoczne tylko z postawy kolan, pochylenia, szacunku do tego, co małe, niewidoczne, codzienne – a jednak zmienia.
Nie zobaczysz biegnąc. Zobaczysz, kiedy patrzeć będziesz w pewnym bezruchu, w cierpliwości chwili, w trwaniu ciszy, gdzie hałas wydobędzie się tylko wtedy, gdy wreszcie zamilkniesz w ciup.

Słyszysz?

Nie stój jak słup. Niech przyroda przez Ciebie przenika. Zobacz mrówkę i bożą krówkę, co na źdźble się kołysze niczym na maszcie. Niesie, dźwiga, przeciska się, na plecy przewraca. Codzienna praca. Bez ustanku, z mozołem, ponad siły a jednak z sensem, którego absolutnie nie widać tam, skąd patrzysz. Nauka dopiero powie, że mrówki robią glebie pożytek, działając na strukturę. Że drążąc tunel, spulchniają ziemię. Że resztki usuwają z ogrodu, larwy spożywają, a nawet (serio, też nie wiedziałam!) – zapylają kwiaty.
Świat jest bogaty. 

Boże, użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Dlaczego?

Na pierwszy rzut to rady pasywne i nie na nasze czasy.
Pogodzić się z pewnym stanem rzeczy, zostawić? Ruszać tylko to, co poruszyć się daje? Porażką trąci.
A o tej mądrości to już całkiem niezrozumiałe. Przecież na oko widać, co możesz, a co za duże. 

Pozwól, zburzę. 

Dla mnie ten tekst jest o cierpliwości i dzieje się w każdym konkretnym tu i teraz. Mądrość to refleksyjność. To umiejętność rozumowania. Wymaga czasu i ciszy, która pomiędzy akcją a reakcją mieszka. To, czego teraz zmienić nie możesz – zostaw. To, co możesz teraz zmienić – z odwagą zmieniaj. Odróżniaj – nie trać sił na darmo. Siły potrzebne są, by w kolejnym teraz całą sekwencję powtórzyć. 

Tak, cierpliwości uczmy się od alkoholików i anonimowych mrówek. 

Idźmy.
Anna Malec