Popaść w niełaskę to stracić.
Uśmiech.
Uścisk.
Uznanie.
Życzenie dobra na dzień dobry i na dobrą noc. Zamiast uprzedniej przychylności – dystans. Na łasce losu porzucona samotność zimna, bez czułej obecności już.
Bez łaski, panie Warszawski – mówiło się w moim dzieciństwie. I nawet teraz, kiedy to piszę, czuję wspomnienie żalu jakiegoś znikąd niby. Czuję tęsknotę i niespełnienie. Cień i brak ukryte za tymi słowami oraz jakieś takie dumne i smutne „poradzę sobie sama”. Jakby ta łaska odchodziła razem z Ważnym zabierając ze sobą całe światło.
Znasz?
Jakbyś zrobił coś złego, nie domyślając się tego. I rozpacz ogarnia, bo za późno już.
Jakbyś go obraziła, jakiś afront zrobiła i sama zniszczyła tę więź,
która istnieje tylko wtedy, gdy nagle jej zabraknie.
I wtedy boli.
Bliskość pojmowana jako system nagród i kar to konsekwencja niezrozumienia, które ludzie ludziom niosą od wieków, i – bez pracy nad sobą w relacji – wciąż. Ciepło-zimno. Szarpaki. Dziewczyny. Chłopaki. Matki. Ojcowie. Córki. Synowie. Dziadkowie. Babcie. Teściowe. Teściowie. Synowe. Zięciowie. I sąsiedzi też. Jakby dawanie i odbieranie stało się testem na miłość, gdzie cierpliwość z cierpieniem pomylono na zawsze. Najpierw cisza, milczenie, później ułaskawienie. Kary darowanie, skrócenie udręki. Obdarowanie.
Uśmiech.
Uścisk.
Uznanie.
Zasłuż. Wytrzymaj. Unieś. Jeśli ty mi, to ja tobie.
Czego nie rozumiesz?
Będę dla ciebie miły, jeśli ty pierwsza się do mnie uśmiechniesz, kiedy wejdę do domu.
Wrócę po ciebie, ale musisz mnie najpierw przeprosić.
Nigdy się do niej nie odezwę za to, co mi zrobiła.
Niech jedzie i nie wraca. Nie przyjmę. Do śmierci nie przyjmę.
Grzeczny chłopczyk, mamusia przytuli. Kto kocha mamusię?
Czasem w gabinecie mówię: Kochani, jesteście w mechanizm warunkowej miłości zaplątani. A przecież żeby kochać, trzeba zaufać. Podjąć to ryzyko i przy nim trwać. Łaskę swoją w depozyt drugiemu i wzajem dać. Na ryzyko. Na widmo straty. Tylko ten jest w łaskę bogaty, kto wie, że nie ma nic cenniejszego dla drugiego jak tylko i aż
Uśmiech.
Uścisk.
Uznanie.
I życzenie dobra na dzień dobry i na dobrą noc,
z miłością, taką na zawsze,
która łaskawa pomimo tymczasowej złości.
Idźmy.
Anna Malec
