Pamiętasz mój wierszyk z początku cyklu?

Opowiem Ci o wieży w Twojej głowie.
Ile ma pięter?
Trzy.
A może nawet trzy i pół.
Idźmy powoli, tłumaczyć będę.
Później w górę, najpierw dół.

Ta historyjka jest – umówmy się – umowna.
Teoria pięter mózgu opiera się na koncepcji Paula MacLeana, według którego mózg ma strukturę trójdzielną. Kształtowanie się tej struktury miało odpowiadać rozwojowi gatunku ludzkiego w procesie ewolucji.

Jak?

Ano tak, że człowiek od początku świata, rozwiązując napotykane na swojej drodze problemy, jednocześnie „ćwiczy” swój mózg. Ten zaś – po pierwsze – zwiększa swoją objętość, a po drugie – uzdalnia się do coraz bardziej złożonych operacji.

Mózg gadzi opisałam. Już wiesz, że tworzy go pień mózgu i rdzeń kręgowy. Jego funkcją jest ochrona życia i zdrowia oraz wszelkie procesy automatyczne, niewymagające racjonalnego myślenia ani obszernej analizy, na przykład oddychanie. Tutaj też tworzą się podstawowe reakcje, jak walcz, uciekaj, udawaj martwego, zamarznij, tańcz. 

Mózg ssaczy odpowiada za uczucia, emocje, pierwotne więzi. Tworzy go głównie układ limbiczny. To tutaj jest rozdzielnia wspomnień (uważaj!). Stąd wysyłane są sygnały umożliwiające zachowanie ciągłości gatunku (mnóż!) oraz przetrwanie w stadzie (chroń!). 

To byłoby na tyle, jeśli chodzi o tzw. mózg stary. Nowy mózg to – na przestrzeni dziejów – maleństwo, osesek. Zwany racjonalnym i położony w korze mózgowej realizuje najbardziej złożone zadania, zaś jego celem jest rozwój. To tutaj mieści się centrum analiz, wyciągania wniosków z doświadczeń, kokpit podejmowania decyzji, matryca planowania, komunikacja oraz – prawdziwy rarytas – myślenie abstrakcyjne!

Koniec grudnia 2025.
Jesteś. Oddychasz. Żyjesz. 

Bierz w ręce nowy rok.
I ze mną twórz.

Idźmy.
Anna Malec