Przy stole, kiedy obecny już będziesz, zobacz.

🔸

Pamiętasz Jasia, co oczy na drzewie zawiesił i oczywiste zobaczył?

Bądź jak ten Jaś dziś. 

Kiedy już będziesz przy stole wigilijnym stać jak co roku na gwiazdkę pierwszą czekając w półmroku, modlitwie i kolęd śpiewie – oczy swe zawieś na choinki drzewie. 

Jak bombkę kolorową szklaną, co z niej brokat kiedyś się robiło jak się (taka piękna) (szczęśliwie) rozbiła. Pamiętasz? Klej z tubki (jeszcze sztyftów wtedy nie wymyślono u nas, nawet w dezodorantach!) na palec, na kartkę i posypać taką stłuczoną w kopercie zachowaną, na laurkę na dzień babci i dziadka dawaną? Koniecznie poczekać, bo nic bez cierpliwości nie ulepisz. Później podnieść, strząsnąć, by spadło to, co nieprzyklejone i z dumą na dzieło popatrzeć. Kiedyś to było. Ach. 

Wróć. 

Przeszłość rozprasza Teraz. Nie o to chodzi dzisiaj. 

Od początku. 

🔸

Pamiętasz Jasia, co oczy na drzewie zawiesił i oczywiste zobaczył?

Bądź jak ten Jaś dziś. 

Kiedy już będziesz przy stole wigilijnym stać jak co roku na gwiazdkę pierwszą czekając w półmroku, modlitwie i kolęd śpiewie – oczy swe zawieś na choinki drzewie. 

Jak bombkę kolorową z plastiku, nietłukącą się i brokatu nie robiącą już. Co to będzie za parę lat? Czy ludzie jeszcze będą świętować Boże Narodzenie? A może już zapomną o Tradycji, cudzie stajenki i Ewangelii Łukasza, która na Galilei (jak już Kwiryniusza wielkorządcę Syrii przejdzie) głos dziecięcy zawiesza poprzez pokolenia? A czy jeszcze będą jakieś dzieci? Czy będą chciały przyjechać, oderwać się od swojego? Czy żyć będę? Stara, chory? Gdzie, kiedy, jak? Boję się tego, co będzie. W przyszłym roku to będzie wreszcie więcej pieniędzy jeszcze mam nadzieję. Ach. 

Wróć. 

Przyszłość rozprasza Teraz. Nie o to chodzi dzisiaj. 

Od początku. 

🔸

Pamiętasz Jasia, co oczy na drzewie zawiesił i oczywiste zobaczył?

Bądź jak ten Jaś dziś. 

Kiedy już będziesz przy stole wigilijnym stać jak co roku na gwiazdkę pierwszą czekając w półmroku, modlitwie i kolęd śpiewie – oczy swe zawieś na choinki drzewie. 

Jak bombkę kolorową. Ale wymyślili z tą choinką. Ni ładu ni składu, nie po mojemu, ale mnie nikt o zdanie nie pytał, szczęście w nieszczęściu. Co to za kolor ścian, nie pasuje do niczego. A ten obraz? Chyba ktoś po pijanemu kupował strzyka mnie w kolanie no ładnie. Znowu te śpiewy komiczne, każdy fałszuje w swoją stronę, Kasia to ma ładny głos, taki do mam talent chyba. Ale te programy to produkują gwiazdki jednego teledysku no i te wybory wszędzie pełno nie wiadomo na kogo głosować jak zawsze czy inaczej. W tym domu lepiej o polityce nie rozmawiać, bo zaraz afera. Ach. 

Wróć. 

Teraźniejszość rozprasza Teraz. Nie o to chodzi dzisiaj. 

Od początku. 

🔸

Pamiętasz Jasia, co oczy na drzewie zawiesił i oczywiste zobaczył?

Bądź jak ten Jaś dziś. 

Kiedy już będziesz przy stole wigilijnym stać jak co roku na gwiazdkę pierwszą czekając w półmroku, modlitwie i kolęd śpiewie – oczy swe zawieś na choinki drzewie. 

Jak bombkę kolorową. Pomiędzy gałązkami. Pomiędzy zapachem świerku i z kapustą grochu. I z tego miejsca właśnie, na którym oczy Jasiu zawiesiłeś, zawiesiłaś Jasiu spójrz na siebie. Teraz, dzisiaj, w tej sekundzie, która tik tak płynie. Poczuj, jak Twoje stopy dotykają podłogi. Poczuj, jak ramionom zezwalasz na swobodne zwisanie. Poczuj, jak policzki opadają rozpięte od grymasu uśmiechu i muszę. Oddychaj. Miarowo na wdech wydech wdech wydech usłysz powietrze, co przez Ciebie przenika teraz. Życie przez Ciebie przenika. 

Zobacz tych, co teraz blisko. Takimi dzisiaj, bez w przód i bez w tył. Pomyśl co w sercu mieszka u tego bliskiego. Czym się niepokoi, o co troszczy, na co teraz cieszy. Zobacz oczy w kolorze od zawsze tym samym. Zobacz w tych oczach po imieniu Człowieka. 

Dobrze. Tak jest dobrze, choć być może źle. Tak jest teraz i Teraz jest Twoje. Odsuwaj w przeszłości ukryty lęk, odsuwaj przyszłości niepokoje i teraźniejszości hop od Sasa do lasa, byle ważnego nie zatrzymać. 

Obecność to uważne Teraz. 

Anna Malec