W jednym świecie rosną marchewki i chwasty.
Jeśli to wiesz, działać w czas możesz. 

Czasami przez długo jeszcze nie wiadomo, które to które, bo jedno z drugim blisko wszystko, rozpoznać trudno. Rolnik ma świadomość tego, że chwast obok marchewki urośnie. Nie łudzi się, że tym razem sam z siebie nie. Wie, już siejąc marchewkę, że rdest się pojawi, perz i komosa na przykład. Nic go nie zaskakuje, zna kolej rzeczy. Wie też, że w czas chwast wyrwać – to sens jego pracy. Jeśli się spóźni – chwast będzie rósł coraz śmielej. Korzeń swój owinie wokół marchewki korzeni, cieniem swoim dostęp do słońca zasłoni, pierwszy po rosę sięgać będzie wszędzie.
Marchewka go w tym nie dogoni. 

W Twoim i moim świecie rosną marchewki i chwasty.
Jeśli to wiesz, działać w czas możesz. 

Obok siebie rośnie to, co dobre i to, co rośnie, aby to dobre zagłuszyć. Nie bądź zdziwiony, taka kolej rzeczy, przyjmij. Zamiast na rozpacz czas tracić – bacz na to uważnie, co obok siebie w Twojej roli rośnie. 

Nieprawda, że prawda boli. Boli jej obnażenie. Boli zdrada. Strata. Choroba. Odrzucenie. Boli konfrontacja z tą racją, której człowiek wcześniej widzieć z całej siły nie chciał. Boli wybór, którego dokonać musi, skoro już twarzą w twarz ogląda jasno. Boli wtedy, kiedy oczy zaciska i pięści w chęci pozostania w dawnym, ciepłym i puchatym. W złości na tę prawdę, której zaprzeczyć nie sposób, a szkoda. Z wiedzą nieznośną, że
brak podjęcia decyzji już jest decyzją. 

Idźmy.
Anna Malec