No weź przestań się tak unosić!
Ciekawe co to znaczy, prawda?
Z prostą logiką to ma raczej niewiele wspólnego. No bo co niby – na skrzydłach? Do góry na butach z nitro? Na stół wchodzić czy na krzesło? A może na dach?
Myślę sobie, że to unoszenie, to trochę ze świata bardziej owłosionych (a właściwie osierścionych) ssaków. Na pewno masz wspomnienie najeżonego psa czy kota, jednak puszenie się pod wpływem emocji to cecha wspólna dla większości mlekożerców i nazywa się fachowo piloerekcją.
Jeśli masz w pamięci niedawną serię Listów o Strażniku Migdale, to szybko skojarzysz. Tak, to pochodna automatycznej strategii: WALCZ! Służy odstraszeniu przeciwnika i poradzeniu sobie z nagłą, nieoczekiwaną sytuacją. Duży udział ma w tym ciało migdałowate – ta część naszego systemu reagowania, która działa szybciej niż spokojne myślenie. A to sprawia, że zupełnie nie jest ważne, czy przeciwnik istnieje naprawdę, czy to tylko przewrócony taboret (wiem, bo mojemu psu, który wabi się Abro, zdarzało się jeżyć właśnie na ów zacny mebel).
Że co, że Ty tak nie masz?
No weź, przestań się unosić i pomyśl.
Strach. Ekscytacja. Frustracja. Zaskoczenie.
Irytacja. Złość. Niepokój. Wrogość. Zawiść.
Gniew. Wściekłość. Zemsta. Nienawiść.
To uczucia, które mieszkają w każdym z nas.
Im większe uniesienie, tym większy potencjalny afekt.
Zwierzę najczęściej atakuje w obronie – siebie, młodych, terytorium – albo wtedy, gdy działa z bólu, głodu, choroby czy napięcia. Człowiek – kiedy ma poczucie przekroczenia jego granic, choćby to był przewrócony taboret – w uniesieniu może pójść dalej – może chcieć ranić, upokorzyć, niszczyć. I tym próbuje leczyć swoje ego.
Dlaczego?
Kiedy tracisz kontrolę, własną siłę do przemocy używasz.
Przez słowo. Przez pięść. Przez uwięzienie.
Jeżąc się, zamieniasz siłę w przemoc – krzyczysz, poniżasz, obrażasz, bijesz, wyzywasz, straszysz, obwiniasz, wmawiasz, kontrolujesz, śledzisz, zaniedbujesz, ograniczasz, prowokujesz, ośmieszasz, szydzisz, hejtujesz.
Znasz? Ja znam, choć się tego wstydzę.
I – na szczęście – w miarę dojrzałości, doświadczam coraz więcej porządku w tej, którą powierzono mi w zarząd, miłości.
Strach. Ekscytacja. Frustracja. Zaskoczenie.
Irytacja. Złość. Niepokój. Wrogość. Zawiść.
Gniew. Wściekłość. Zemsta. Nienawiść.
To emocje. Każda z nich po prostu jest – niewinna, dopóki człowiek nie użyje jej do złego.
Dopóki nie uniesie się ponad drugiego.
Przestań wyrażać zgodę na to unoszenie.
Stop. Dość. Nie.
Mówię w gabinecie nie tylko kobiecie.
Pamiętasz?
Wszyscy jesteśmy równi w godności
i pełni wolności.
Idźmy.
Anna Malec
