Chcenie to jedyne, co jest naprawdę Twoje.
Zastanawiałeś się kiedyś nad chceniem? Takie, proste niby. Codziennie, po wielokroć mówisz i słyszysz: dzisiaj mi się nie chciało. Chciałabym. Chcę. Nie chcę. Chce ci się? Chciało ci się? Czy będzie ci się chciało?
Czego Ty chcesz?
Nikt, naprawdę nikt, na calutkim świecie nie może za Ciebie chcieć.
Chcenie jest źródłem wolności człowieka.
Człowiek dokonuje wyborów pomiędzy różnymi chceniami.
Każde chcenie ma swoją wartościowość.
Efektem wyboru pomiędzy chceniami jest decyzja.
A czyn jest jej aktem wykonawczym.
I choć nie każde chcenie jest świadome
to dorosłość polega na budowaniu piramidy chceń
według wartości.
Bo każdy czyn – Twój i mój – podlega odpowiedzialności.
Nie zawsze chce Ci się wstać, jednak wstajesz, bo chcesz być właśnie tym.
Nie zawsze chce Ci się iść, jednak idziesz, bo chcesz być właśnie tam.
Nie zawsze chce Ci się dawać, jednak dajesz, bo chcesz być częścią właśnie tego.
Praca nad sobą to ciągłe porządkowanie swojego chcenia.
Bo – choć tak naprawdę to nie masz nic – tak wiele masz do stracenia.
Bo – choć tak naprawdę to nie masz nic – tak wiele masz do pomnożenia.
Bo – choć tak naprawdę to nie masz nic – tak wiele masz do świadczenia.
Idźmy.
Anna Malec
