Kochani,
urodziłam się w zimie.
Podobno wtedy był śnieg po kolana, jeszcze większy niż w tym roku.

Może dlatego lubię iść przed siebie.
Przez śnieg.
Cichy. Skrzący się w porannym świetle.
Krok za krokiem.
Przede mną czysta przestrzeń.
Za mną ślady, które wiatr powoli zaciera.
Drzewa, otulone puchową kołderką, wreszcie odpoczywają.
Mróz szczypie w nos.
Szalik od oddechu wilgotnieje.
Idę.
Wracam.
Tupię głośno przed domem.
A serce wypełnia moc.

Idziesz na spacer tam ze mną? Chodź.

Podobno nie było miejsca w Biłgoraju, dlatego urodziłam się w Szczebrzeszynie.
Tak – tam, gdzie chrząszcz brzmi w trzcinie. W tym samym.

Może dlatego mowa moja bywa czasem trudna.

Słowem posługuję się od bardzo dawna, chociaż kiedyś usłyszałam od Ważnego Dorosłego:
Anka, z Ciebie to humanistki nie będzie.
Ciekawe czemu ja tak mocno to pamiętam.

Czasami myślę, że dlatego zostałam
humanistką pełną piersią i do szpiku kości.
Z wyboru.
Z planu.
Z serca.
Z miłości.

Od ponad dwudziestu lat tworzę z małych kawałków świat.
Świat relacji, odpowiedzialności i sensu.
Świat, do którego wciąż zapraszam Ciebie.
I tak przed siebie idąc,
wciąż myślę o Niebie.

13 stycznia skończę 45 lat.
I jak co roku, zamiast prezentów, zapraszam Cię do czegoś, co ma dla mnie znaczenie.

Jeśli chcesz – wpłać 45 zł na rzecz Fundacji Rozwiń Skrzydła.
To mój urodzinowy rytuał i cichy sposób na świętowanie.
Przez dawanie.
Przez branie.
Przez wspólne stwarzanie.

Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe
Numer konta:
37 2030 0045 1110 0000 0226 8560

Dziękuję, że jesteś dzisiaj tutaj ze mną.

Idźmy.
Anna Malec 💛